Niewinna przygoda zamieniła się w koszmar…
Moja przygoda z hazardem (jak się teraz okazało nielegalnym) zaczęła się w marcu 2024 roku, a skończyła dopiero teraz, w czerwcu 2025 roku.
Podczas używania ogólnodostępnej aplikacji wyskoczyła „niewinna” reklama, w którą z ciekawości weszłam.
Zarejestrowałam się bez problemu ponieważ wszystkie informacje były w języku polskim, nie było najmniejszego problemu z założeniem konta.
Pierwsza wpłata również przeszła bez żadnego problemu. Rozmowy z administratorami/pracownikami kasyna odbywały się w języku polskim (bez żadnych błędów czy to gramatycznych czy ortograficznych) - nic nie wzbudziło mojej czujności ani wątpliwości.
No i się zaczęło … pierwsza wpłata, później kolejna i kolejna, aż w końcu wygrana. Ciach… wypłata, pieniądze były w ciągu doby, dwóch na koncie.
Chociaż i tak w ten sam dzień lub na następny zostały wpłacone do kasyna, a nóż uda się wygrać więcej.
Tak mijały dni, kiedy wolałam zamiast pójść na rower czy spacer usiąść z telefonem w ręku.
Bywały momenty, przebłyski że zaczęłam zauważać, że mam z tym problem, coraz większy i większy więc postanowiłam zablokować konto, bo stan finansowy zamiast wzrosnąć to malał, łącznie z moimi oszczędnościami życia.
Niestety umysł hazardzisty był silniejszy i wystarczyło wpisanie w Google prostej definicji kasyno online, pojawiła się kolejna strona na której założyłam konto.
Znów wpłaty, wypłaty, to nic że bilans ujemny był zdecydowanie większy, gdy skończyły się oszczędności wzięłam kredyt, byłam pewna że uda mi się odzyskać wszystkie stracone pieniądze i wtedy już napewno skończę z graniem. No ale teraz już wiem, jak byłam głupia, bo w takich kasynach nie da się wygrać. Cała kwota z kredytu również finalnie została przegrana, po raz kolejny zablokowałam konto.
Jak to mówią, do trzech razy sztuka.
Następna strona, na której również bez problemu przeszły wszystkie formalności. Kolejny kredyt, umysł mówił teraz musi się udać.
Tak, dobrze znacie zakończenie - również wszystko przegrałam.
Nie radziłam już sobie z tym, że granie jest silniejsze ode mnie, rządzi moim życiem, moją codziennością, a w mojej głowie była tylko jedna myśl - długi, kredyt na 6 lat.
Postanowiłam zablokować konto numer 3 i wziąć się za siebie - pójść na terapię, przyznać się bliskim.
Z platformą numer 3 nie było już tak łatwo, we wcześniejszych wystarczyło, że poprosiłam o zablokowanie konta z powodu problemu z hazardem i było to zrobione w ciągu doby, z trzecia strona już nie było tak łatwo - kontakt był gdy grałam, gdy chciałam przestać nie dostałam już żadnej odpowiedzi.
Wpisałam w Google nazwę kasyna - pojawiały się opinie lepsze, gorsze, ale pojawiła się również dla mnie najgorsza - wszystkie te strony są nielegalne. Popełniłam przestępstwo. Złamałam prawo.
Nie zastanawiałam się długo, od razu złożyłam Czynny Żal do Urzędu Skarbowego oraz Celno-Skarbowego ponieważ nie wiedziałam, która instytucja zajmuje się takimi sprawami.
Zaczęłam czytać, co ja, głupia, nieświadoma trzydziestopięciolatka zrobiłam…
Przegrałam nie tylko swoje oszczędności, kredyt z którym będę się męczyć przez 6 lat, karę którą dostanę z Urzędu, po prostu przegrałam swoje życie…
Gdy zaczęłam czytać jakie konsekwencje mnie czekają jedyną myślą było coś sobie zrobić.
Nie radzę sobie ze swoimi emocjami, nie radzę sobie z wyrzutami sumienia, nie radzę sobie ze świadomością jak naiwna, głupia jestem.
Bardzo długo zbierałam się, żeby przyznać się mężowi do wszystkiego, bałam się że mnie zostawi, że zostanę z tym całkowicie sama.
Od przyznania do przed Urzędem, przed mężem, przed samą sobą w piątek miną dwa tygodnie, codziennie wymiotuję, mam biegunki, nie mogę ani spać, ani jeść.
Tak wiem, wielu z Was powie, że z kasynami zawsze tak jest, ostatecznie nikt nie wygrywa, po co wchodziłam, zrobiłam to na własne życzenie.
Tak, macie rację, teraz ja też już to wiem, ale wierzcie mi osoba uzależniona od hazardu tego nie zrozumie, wydaje mi się, że tak samo jak alkoholik nie zrozumie tego że ma problem z alkoholem dopóki nie dosięgnie dna, tak jak ja teraz.
Proszę, bądźcie mądrzejsi, szukajcie pomocy za wczasu, dopóki nie jest za późno, dopóki nie bierzecie kredytu, dopóki nie tracicie oszczędności, dopóki nie stracicie rodziny.
Ale teraz najważniejsze - błagam, nie grajcie w nielegalnych kasynach, nie zdajecie sobie sprawy jakie konsekwencje na Was czekają.
Moja sprawa jest w toku, ale liczę się z tym, jaka będzie dla mnie kara, bo od dwóch tygodni nie robię nic poza czytaniem. Moje życie się skończyło, mimo że żyję.
Na własne życzenie … przegrałam życie.
#hazard #nielegalnyhazard #uzaleznienieodhazardu #przegranezycie
Komentarze
Prześlij komentarz